just no left to much time to write i have to go to work
so i gonna write leter
about so fast passing is time and goals in life
hehe
i have no wich to work
nothing at all
i think maybe i became so lazy
i need to find one liberaly and start to read
reading
listening
and traveling
this things are opening mind
może to już mania : P
Monday, September 16, 2013
tan triste
and i'm so boooring
and bored
właściwie nigdy nie bylam zwolenniczką celów pienięznych
a tu się okazuje się że czasem nie można się bez nich obejść
ehh
ale czasem lepsze mniejsze zło
mam tyle rzeczy o ktorych chce napisac a potem zapominam
ostatnio myslalam o tym ze życie to takie kolo fortuny mimo wszystko moze byc ze spokojnie sie kreci a moze byc ze co chwila podrzuca niespodzianki i czasem bardzo nie mile
ale tez pozytywne moze byc
myslalam np w kwesti zwiazkow miedzy ludzmi czy przyjazni czy małżeństw czy nawet rodzin
są ludzie którzy weygladają super mega dobranych i pozytywnych i fajnych
a potem nagle skądś sie dowiadujesz ze sie rozeszli ze maja mega problemy
albo chca sie rozejsc
i zwlaszcza malzenstwa to takie z zalozenia zwiazki na cale zycie
wiec co sie dzieje ze ludzie kochajacy sie majcy zasady wolę walki, przetrwania
nagle rezygnuja
nagle cała od długiego czasu budowana wizja sielanowego życia, lub chociazby szczesliwego mimo problemow, zamienia się w wizje przyszłosci wygladajaca jak kupa złomu z jedyna opcja zawalania się wkrótce
przecież Ci sami ludzi zakładali że pojawią się problemy w przyszłości chcieli się wspierac w ich rozwiązaniu
dlaczego potem brakuje im tego chcenia
albo dlaczego zaczynają się czuć jak w własnorecznie wybudowanej klatce
znam takich przykladów mnustwo
jedni się rozchodzą inni próbują przetrwać z dnia na dzień tę kolejną walkę
ale na moje oko to napewno więcej niż 60% małżeństw ma takie problemy
widocznie za zewnątrz lub nie
co się stało
dlaczego moja babcia mogla być z moim dziadkiem cale życie?
a dlaczego teraz wydaje sie to być niemalże niemożliwe w wielu przypadkach już w założeniu?
albo dlaczego zaczyna to być tak trudne?
(i myśle tu o ludziach którzy w założeniu nie są głupi i zdemoralizowani)
czy ludzie są teraz zbyt samolubni?
czy wszytsko w tym świecie jest zbyt jednorazowe?
czy otaczające nasz problemy i stresy są tak duże ze pododują problemy ze sobą i psychiczne?
czy poprostu chcemy iść na łatwiznę?
czy szczęście zaczeło być produktem ubocznym ściśle określonych schematów i sytuacji a nie ma już związku z nastawieniem umysłu?
czy nie mamy już cierpliwosci?
a może zakładamy że pojawiające się problemy w większym stopniu są efektem czynników ubocznych niż nas samych?
będąc w wieku gdzie trzeba by sobie "ułożyć życie" zastanawiam się
jak będzie wyglądało moje życie za
5
10
15 lat
i patrzac na otaczających ludzi widze że współczynnik niepowodznia jest stosunkowo wysoki : )
zawsze kiedy mam wene napisac posta to akurat mi nie dziala internet
somsiedzi wywalili mi antene na dodatek z balkonu wiec juz wogole internet baj baj
niemoge nigdy nic konstruktywnego napisac jak chce
to jest jedne wiecej powod dlaczego na tej wyspie wcale nie jest tak bajecznie
missssssssing good internet
aaaaaaaaa
Friday, August 30, 2013
jedna z najlepszych piosenek jakie znam
rogucki - 100 tys jednakowych miast
Friday, August 23, 2013
moj mozg jest chyba w kiepskiej kondycji
przemeczony od ciaglej pracy
ciagle te jezyki
moja glowa jest pelna jezykow
tu gdzie pracuje mnóstwo ruskich i tlumaczenie z ruskiego na hiszpanski i w druga strone mimo ze w zadnym nie mowie wystarczajaco dobrze przegrzewa mi styki mozgowe
i sie potem nie moge wyslowic
ahhhh! Siam Park moj wymarzony pracodawca! pierwszy raz w zyzciu sie okazalo ze mnie oszukali na rozmowie kwalifikacyjnej a warunki po rozpoczeciu pracy sa jak czarne do bialego skrajnie inne niz zapowiedzieli nie pozostalo nic innego jak sie zwolnic :\ choc nawet zaczelam czasem na chwile lubic ta ciezka tyre to prawie jak praca i gym dwa w jednym i oprocz tego milkshake z mózgu noi drugi plus to moje koszmary w nocy ograniczyly sie czasem do szorowania podlogi albo robienia milionowego batido z mango w koncu jakis mniej straszny koszmar una mierda muy grande no lo se como me voy a encontrar un trabajo normal? no se como la gente siguen 3 anos en esta mierda y estan mas o menos contentos especialmente este chico que esta hablando perfecto ingles que podia encontrar trabajo en un dia no lo se and what i have to tell that after two years living here I lose all my wish to work I only dream about to stay at home at least few months And if next summer I don't go to poland, I gonna got depressed
a to starter w restauracji z ktorego nie lubilam nawet jednej rzeczy
ppl r crazy
thats incredible how here pp r crazy
if sombody think that he has 1 milon $ or, i dont know, has more beauty face or more open legs making him better and giving allowed to dont respect u
...mean you r living in tenerife