w sumie nigdy o tym nie pisalam a to u mnie temat top
postaram się wrzucić tu strony które mi się przydaly w nauce języka
bo potem sie jakoś gubią
http://www.busuu.com/pl
http://www.bbc.co.uk/languages/spanish/mividaloca/
http://spanishdict.com/ logujac się u góry w rogu po prawej, fluencia jest platna spanishdict nie
te strony sa poprostu perfekcyjne.
dodatkowo może być przydatna do konwersacji
http://www.mylanguageexchange.com/
słownik:
ling.pl
dodatkowo ksiązki z serii
"Blondynka na językach" B.Pawlikowskiej
do gramatyki takiej zwięzłej
wydawnictwo Helion "Gramatyka" i "Odmiany czasowników" taka wiedza w pigułce
mam chyba jeszcze kilka w zakładce ale nie na tym komputerze dodam pozniej
a i przydatne strony w hiszpanii:
www.milanuncios.com
http://www.segundamano.es/
https://www.infojobs.net/
http://www.enalquiler.com/
http://www.yaencontre.com/
Seguro Social online
Seguro social ogólnie
a ta tylko na tene
guaguas
More dreams than time to make them come true ..
Wednesday, October 30, 2013
Wednesday, October 23, 2013
Sunday, October 20, 2013
under pressure
queen
Pressure pushing down on me
Pressing down on you no man ask for
Under pressure
That burns a building down
Splits a family in two
Puts people on streets
Bah bah bah bah bah bah
Bah bah bah bah bah bah
That's o-kay!
It's the terror of knowing
What this world is about
Watching some good friends
Screaming let me out!
Pray tomorrow takes me higher
Pressure on people
People on streets
Do do do bah bah bah bah
O-kay
Chippin' around
Kick my brains round the floor
These are the days
It never rains but it pours
People on streets
People on streets
It's the terror of knowing
What this world is about
Watching some good friends
Screaming, let me out!
Pray tomorrow takes me higher higher high
Pressure on people
People on streets
Turned away from it all
Like a blind man
Sat on a fence but it don't work
Keep coming up with love
But it's so slashed and torn
Why why why?
Love love love love
Insanity laughs under pressure we're cracking
Can't we give ourselves one more chance?
Why can't we give love that one more chance?
Why can't we give love give love give love?
Give love give love give love give love give love?
Cause love's such an old fashioned word
And love dares you to care
For the people on the edge of the night
And love dares you to change our way
Of caring about ourselves
This is our last dance
This is ourselves under pressure
Under pressure pressure
Pressure pushing down on me
Pressing down on you no man ask for
Under pressure
That burns a building down
Splits a family in two
Puts people on streets
Bah bah bah bah bah bah
Bah bah bah bah bah bah
That's o-kay!
It's the terror of knowing
What this world is about
Watching some good friends
Screaming let me out!
Pray tomorrow takes me higher
Pressure on people
People on streets
Do do do bah bah bah bah
O-kay
Chippin' around
Kick my brains round the floor
These are the days
It never rains but it pours
People on streets
People on streets
It's the terror of knowing
What this world is about
Watching some good friends
Screaming, let me out!
Pray tomorrow takes me higher higher high
Pressure on people
People on streets
Turned away from it all
Like a blind man
Sat on a fence but it don't work
Keep coming up with love
But it's so slashed and torn
Why why why?
Love love love love
Insanity laughs under pressure we're cracking
Can't we give ourselves one more chance?
Why can't we give love that one more chance?
Why can't we give love give love give love?
Give love give love give love give love give love?
Cause love's such an old fashioned word
And love dares you to care
For the people on the edge of the night
And love dares you to change our way
Of caring about ourselves
This is our last dance
This is ourselves under pressure
Under pressure pressure
Saturday, October 19, 2013
ble ble ble... lonely.
ja sie chyba nie nadaje do tego życia
nie wiem czego brakuje mi w glowie ale to ciagle powoduje ze wybieram trudniejszą opcje i uparcie chce ją realizować
dzisiaj czuję się mega zmeczona
nawet nie mam juz sily na dyskusje czy komentowanie
to tak jak dzisiaj przyszli ludzie i chca usiąść na tarasie mówie im lepiej w środku bo zaraz bedzie za ciemno, ale uparcie chcą na tarasie, noi potem było za ciemno, i im sie nie podobalo, ale za późno żeby zmienić
i jak też tak wlaśnie ciągle chce siedzieć na takim tarasie, gdzie zaraz może będzie za ciemno, za zimo, niewygodnie, nawet jak o tym wiem, chce tam siedzieć i ciągle mam nadzieje ze okaże się inaczej z powodu mojej nadzwyczajności czy nie wiem czego.. sprzyjających okoliczności
Tuesday, October 8, 2013
wczoraj u mnie w restauracji byla jakas ruska impreza ponad 30 chłopa pijących i...
spiewających ponad 3 h ruskie piosenki, no jak lubie rosyjski język, takiej migreny nigdy nie mialam po pracy
anglicy jak wyszli z restauracji powiedzieli, ze nic tylko sie pociac jak idziesz na ruskie kareoke
a ruscy na koniec rozwalili szafe.
i sciane.
bo tak sie narąbali.
a dzisiaj byli inni mili i juz mi po wczorajszym przeszło
Monday, October 7, 2013
ja dobrze wiem kim jestem
że TAK postanowione
pytanie tylko GDZIE
i odpowiedzi wciąż brak :)
Wracając do zagadnienia "komentowania" i tego, że ludzie często "lubią żyć życiem innych bardziej niż swoim" w każdym tego słowa znaczeniu.
Chciałam też napisać, niechce żeby to zabrzmiało egoistycznie, ale może zabrzmi, że trzeba troszczyć się o siebie, własne sprawy i własne szczeście nie wnikając za bardzo w to co myślą inni ludzie.
Bo jak przychodzi "co do czego" - co do życia każdy toczy je sam tak naprawde, i ci wokoło znajdujący się ludzie nigdy nie przeżyją za Ciebie ani minuty. I nie chodzi mi to o bycie odludkiem. Ale o to. że opinie i spojrzenia innych ludzi zazwyczaj są i będą subiektywne, a to my sami wiemy czego chcemy i jak to osiągnąc. I w efekcie końcowym większego znaczenia nie ma jak się na to zapatrują inni ludzie.
A tych zbyt zainteresowanych nie brakuje.
Przykro mi że nie mają swoich problemów, może mi to nawet obojętne..
Jeśli wgl ktoś rozumie o co mi chodzi...
Wracając do zagadnienia "komentowania" i tego, że ludzie często "lubią żyć życiem innych bardziej niż swoim" w każdym tego słowa znaczeniu.
Chciałam też napisać, niechce żeby to zabrzmiało egoistycznie, ale może zabrzmi, że trzeba troszczyć się o siebie, własne sprawy i własne szczeście nie wnikając za bardzo w to co myślą inni ludzie.
Bo jak przychodzi "co do czego" - co do życia każdy toczy je sam tak naprawde, i ci wokoło znajdujący się ludzie nigdy nie przeżyją za Ciebie ani minuty. I nie chodzi mi to o bycie odludkiem. Ale o to. że opinie i spojrzenia innych ludzi zazwyczaj są i będą subiektywne, a to my sami wiemy czego chcemy i jak to osiągnąc. I w efekcie końcowym większego znaczenia nie ma jak się na to zapatrują inni ludzie.
A tych zbyt zainteresowanych nie brakuje.
Przykro mi że nie mają swoich problemów, może mi to nawet obojętne..
Jeśli wgl ktoś rozumie o co mi chodzi...
Friday, October 4, 2013
heheh
chce juz miec swoj dom gdzie moge gromadzic rzeczy bez myslenia o walizkach
i swoja prace co ja lubie albo przynajmniej znoszę
i swoje miasto gdzie lubie spacerowac i jest duzo normalnych sklepow, i nie jest zimno
i swoj jezyk w ktorym wszytsko rozumiem i mnie rozumieja
i rodzine ktora daje mi poczucie szczescia bezpieczenstwa stabilnosci
ta dam...
"a lato było piękne tego roku.."
yhmm
taaa
no to se poczekam.
i swoja prace co ja lubie albo przynajmniej znoszę
i swoje miasto gdzie lubie spacerowac i jest duzo normalnych sklepow, i nie jest zimno
i swoj jezyk w ktorym wszytsko rozumiem i mnie rozumieja
i rodzine ktora daje mi poczucie szczescia bezpieczenstwa stabilnosci
ta dam...
"a lato było piękne tego roku.."
yhmm
taaa
no to se poczekam.
Friday, September 27, 2013
ostatnio się nudzę więc piszę częściej heh
tak sobie z ludzmi rozmawiam i stwierdzam ze w polsce nie jest az tak źle
gadalam juz z wieloma ludzmi (* lub pracowlam, lub mialam kontakt na codzień w pracy)
tak pokolei
niemiec *
czech
słowacji
ukrainy *
rosji*
litwy *
łotwy *
estonii *
finalndii
norwegii
szwecji
danii
holandii
belgii
luxemburga
wielkiej brytani *
irlandii
islandii
oczywiscie hiszpanii *
portugalii
włoch *
turcji
francji *
rumunii *
bługarii
grenlandii
armenii
kazchstanu
armenii
kazchstanu
austrii
serbii
grecjii
szwajcarii
serbii
serbii
grecjii
szwajcarii
serbii
libii
marocco
marocco
algierii
senegalu *
izraela
argentyny *
brazylii
urugwaju *
wenezueli
wenezueli
japonii
chin *
pakistanu *
inidii
emiratow arabskich
usa
kanady
meksyku
właściwie to przyjeżdzają tu ludzie z niemalże całego świata
z jednymi rozmawialam mnie z innymi wiecej
ale stwierdzam że jak masz pomysl abo zainwetowales w wykształcenie albo zawód Polska naprawde nie jest nagorszym miejscem do życia
tylko trzeba mieć na to wszytsko pomysl
nie sztuka jest pracowac cale życie za granicą jak kelner albo sprzataczka
oczywiscie jeśli ktoś to lubi albo naprawde nie ma innych możliwości ok
ale w Polsce można myślę się naprawde dobrze ogarnąć i żyć lepiej niż za granicą
Wednesday, September 25, 2013
choć wbrew pozorom DZIŚ żadnych niespodzianek nie oczekiwalam
tadam
i aż niewiem co powiedzieć
a niby wiedzialam
to życie jest zaskakujące
wywolałam dzisiaj z 30 zdjęć w rozmiarze z 30 cm z zamiarem powieszenia na scianie i jak juz na nie popatrzylam to mi mie odechcialo
chyba za duzo
bardzo lubie zdjecia ludzi z bliska , twarzy, a przewaznie nikt niechce byc z bliska fotografowany
a szkoda
takie zdjęcia oddają emocje
tadam
i aż niewiem co powiedzieć
a niby wiedzialam
to życie jest zaskakujące
wywolałam dzisiaj z 30 zdjęć w rozmiarze z 30 cm z zamiarem powieszenia na scianie i jak juz na nie popatrzylam to mi mie odechcialo
chyba za duzo
bardzo lubie zdjecia ludzi z bliska , twarzy, a przewaznie nikt niechce byc z bliska fotografowany
a szkoda
takie zdjęcia oddają emocje
Saturday, September 21, 2013
Thursday, September 19, 2013
and another one topic
just no left to much time to write i have to go to work
so i gonna write leter
about so fast passing is time and goals in life
hehe
i have no wich to work
nothing at all
i think maybe i became so lazy
i need to find one liberaly and start to read
reading
listening
and traveling
this things are opening mind
so i gonna write leter
about so fast passing is time and goals in life
hehe
i have no wich to work
nothing at all
i think maybe i became so lazy
i need to find one liberaly and start to read
reading
listening
and traveling
this things are opening mind
może to już mania : P
Monday, September 16, 2013
tan triste
and i'm so boooring
and bored
właściwie nigdy nie bylam zwolenniczką celów pienięznych
a tu się okazuje się że czasem nie można się bez nich obejść
ehh
ale czasem lepsze mniejsze zło
mam tyle rzeczy o ktorych chce napisac a potem zapominam
ostatnio myslalam o tym ze życie to takie kolo fortuny mimo wszystko moze byc ze spokojnie sie kreci a moze byc ze co chwila podrzuca niespodzianki i czasem bardzo nie mile
ale tez pozytywne moze byc
myslalam np w kwesti zwiazkow miedzy ludzmi czy przyjazni czy małżeństw czy nawet rodzin
są ludzie którzy weygladają super mega dobranych i pozytywnych i fajnych
a potem nagle skądś sie dowiadujesz ze sie rozeszli ze maja mega problemy
albo chca sie rozejsc
i zwlaszcza malzenstwa to takie z zalozenia zwiazki na cale zycie
wiec co sie dzieje ze ludzie kochajacy sie majcy zasady wolę walki, przetrwania
nagle rezygnuja
nagle cała od długiego czasu budowana wizja sielanowego życia, lub chociazby szczesliwego mimo problemow, zamienia się w wizje przyszłosci wygladajaca jak kupa złomu z jedyna opcja zawalania się wkrótce
przecież Ci sami ludzi zakładali że pojawią się problemy w przyszłości chcieli się wspierac w ich rozwiązaniu
dlaczego potem brakuje im tego chcenia
albo dlaczego zaczynają się czuć jak w własnorecznie wybudowanej klatce
znam takich przykladów mnustwo
jedni się rozchodzą inni próbują przetrwać z dnia na dzień tę kolejną walkę
ale na moje oko to napewno więcej niż 60% małżeństw ma takie problemy
widocznie za zewnątrz lub nie
co się stało
dlaczego moja babcia mogla być z moim dziadkiem cale życie?
a dlaczego teraz wydaje sie to być niemalże niemożliwe w wielu przypadkach już w założeniu?
albo dlaczego zaczyna to być tak trudne?
(i myśle tu o ludziach którzy w założeniu nie są głupi i zdemoralizowani)
czy ludzie są teraz zbyt samolubni?
czy wszytsko w tym świecie jest zbyt jednorazowe?
czy otaczające nasz problemy i stresy są tak duże ze pododują problemy ze sobą i psychiczne?
czy poprostu chcemy iść na łatwiznę?
czy szczęście zaczeło być produktem ubocznym ściśle określonych schematów i sytuacji a nie ma już związku z nastawieniem umysłu?
czy nie mamy już cierpliwosci?
a może zakładamy że pojawiające się problemy w większym stopniu są efektem czynników ubocznych niż nas samych?
będąc w wieku gdzie trzeba by sobie "ułożyć życie" zastanawiam się
jak będzie wyglądało moje życie za
5
10
15 lat
i patrzac na otaczających ludzi widze że współczynnik niepowodznia jest stosunkowo wysoki : )
and i'm so boooring
and bored
właściwie nigdy nie bylam zwolenniczką celów pienięznych
a tu się okazuje się że czasem nie można się bez nich obejść
ehh
ale czasem lepsze mniejsze zło
mam tyle rzeczy o ktorych chce napisac a potem zapominam
ostatnio myslalam o tym ze życie to takie kolo fortuny mimo wszystko moze byc ze spokojnie sie kreci a moze byc ze co chwila podrzuca niespodzianki i czasem bardzo nie mile
ale tez pozytywne moze byc
myslalam np w kwesti zwiazkow miedzy ludzmi czy przyjazni czy małżeństw czy nawet rodzin
są ludzie którzy weygladają super mega dobranych i pozytywnych i fajnych
a potem nagle skądś sie dowiadujesz ze sie rozeszli ze maja mega problemy
albo chca sie rozejsc
i zwlaszcza malzenstwa to takie z zalozenia zwiazki na cale zycie
wiec co sie dzieje ze ludzie kochajacy sie majcy zasady wolę walki, przetrwania
nagle rezygnuja
nagle cała od długiego czasu budowana wizja sielanowego życia, lub chociazby szczesliwego mimo problemow, zamienia się w wizje przyszłosci wygladajaca jak kupa złomu z jedyna opcja zawalania się wkrótce
przecież Ci sami ludzi zakładali że pojawią się problemy w przyszłości chcieli się wspierac w ich rozwiązaniu
dlaczego potem brakuje im tego chcenia
albo dlaczego zaczynają się czuć jak w własnorecznie wybudowanej klatce
znam takich przykladów mnustwo
jedni się rozchodzą inni próbują przetrwać z dnia na dzień tę kolejną walkę
ale na moje oko to napewno więcej niż 60% małżeństw ma takie problemy
widocznie za zewnątrz lub nie
co się stało
dlaczego moja babcia mogla być z moim dziadkiem cale życie?
a dlaczego teraz wydaje sie to być niemalże niemożliwe w wielu przypadkach już w założeniu?
albo dlaczego zaczyna to być tak trudne?
(i myśle tu o ludziach którzy w założeniu nie są głupi i zdemoralizowani)
czy ludzie są teraz zbyt samolubni?
czy wszytsko w tym świecie jest zbyt jednorazowe?
czy otaczające nasz problemy i stresy są tak duże ze pododują problemy ze sobą i psychiczne?
czy poprostu chcemy iść na łatwiznę?
czy szczęście zaczeło być produktem ubocznym ściśle określonych schematów i sytuacji a nie ma już związku z nastawieniem umysłu?
czy nie mamy już cierpliwosci?
a może zakładamy że pojawiające się problemy w większym stopniu są efektem czynników ubocznych niż nas samych?
będąc w wieku gdzie trzeba by sobie "ułożyć życie" zastanawiam się
jak będzie wyglądało moje życie za
5
10
15 lat
i patrzac na otaczających ludzi widze że współczynnik niepowodznia jest stosunkowo wysoki : )
"wierność jest nudna"
Friday, September 13, 2013
Sunday, September 8, 2013
zawsze kiedy mam wene napisac posta to akurat mi nie dziala internet
somsiedzi wywalili mi antene na dodatek z balkonu wiec juz wogole internet baj baj
niemoge nigdy nic konstruktywnego napisac jak chce
to jest jedne wiecej powod dlaczego na tej wyspie wcale nie jest tak bajecznie
missssssssing good internet
aaaaaaaaa
somsiedzi wywalili mi antene na dodatek z balkonu wiec juz wogole internet baj baj
niemoge nigdy nic konstruktywnego napisac jak chce
to jest jedne wiecej powod dlaczego na tej wyspie wcale nie jest tak bajecznie
missssssssing good internet
aaaaaaaaa
Friday, August 23, 2013
moj mozg jest chyba w kiepskiej kondycji
przemeczony od ciaglej pracy
ciagle te jezyki
moja glowa jest pelna jezykow
tu gdzie pracuje mnóstwo ruskich i tlumaczenie z ruskiego na hiszpanski i w druga strone mimo ze w zadnym nie mowie wystarczajaco dobrze przegrzewa mi styki mozgowe
i sie potem nie moge wyslowic
przemeczony od ciaglej pracy
ciagle te jezyki
moja glowa jest pelna jezykow
tu gdzie pracuje mnóstwo ruskich i tlumaczenie z ruskiego na hiszpanski i w druga strone mimo ze w zadnym nie mowie wystarczajaco dobrze przegrzewa mi styki mozgowe
i sie potem nie moge wyslowic
Wednesday, July 31, 2013
mam jedno slowo rozczarownie
ahhhh! Siam Park moj wymarzony pracodawca!
pierwszy raz w zyzciu sie okazalo ze mnie oszukali na rozmowie kwalifikacyjnej
a warunki po rozpoczeciu pracy sa jak czarne do bialego skrajnie inne niz zapowiedzieli
nie pozostalo nic innego jak sie zwolnic :\
choc nawet zaczelam czasem na chwile lubic ta ciezka tyre
to prawie jak praca i gym dwa w jednym
i oprocz tego milkshake z mózgu
noi drugi plus to moje koszmary w nocy ograniczyly sie czasem do szorowania podlogi albo robienia milionowego batido z mango
w koncu jakis mniej straszny koszmar
una mierda muy grande
no lo se
como me voy a encontrar un trabajo normal?
no se como la gente siguen 3 anos en esta mierda y estan mas o menos contentos
especialmente este chico que esta hablando perfecto ingles
que podia encontrar trabajo en un dia
no lo se
and what i have to tell
that after two years living here I lose all my wish to work
I only dream about to stay at home at least few months
And if next summer I don't go to poland, I gonna got depressed
pierwszy raz w zyzciu sie okazalo ze mnie oszukali na rozmowie kwalifikacyjnej
a warunki po rozpoczeciu pracy sa jak czarne do bialego skrajnie inne niz zapowiedzieli
nie pozostalo nic innego jak sie zwolnic :\
choc nawet zaczelam czasem na chwile lubic ta ciezka tyre
to prawie jak praca i gym dwa w jednym
i oprocz tego milkshake z mózgu
noi drugi plus to moje koszmary w nocy ograniczyly sie czasem do szorowania podlogi albo robienia milionowego batido z mango
w koncu jakis mniej straszny koszmar
una mierda muy grande
no lo se
como me voy a encontrar un trabajo normal?
no se como la gente siguen 3 anos en esta mierda y estan mas o menos contentos
especialmente este chico que esta hablando perfecto ingles
que podia encontrar trabajo en un dia
no lo se
and what i have to tell
that after two years living here I lose all my wish to work
I only dream about to stay at home at least few months
And if next summer I don't go to poland, I gonna got depressed
Thursday, July 18, 2013
Sunday, July 14, 2013
Subscribe to:
Posts (Atom)














