Wednesday, October 30, 2013

Nauka języków

w sumie nigdy o tym nie pisalam a to u mnie temat top
postaram się wrzucić tu strony które mi się przydaly w nauce języka 
bo potem sie jakoś gubią

http://www.busuu.com/pl
http://www.bbc.co.uk/languages/spanish/mividaloca/
http://spanishdict.com/      logujac się u góry w rogu po prawej, fluencia jest platna spanishdict nie

te strony sa poprostu perfekcyjne.

dodatkowo może być przydatna do konwersacji
http://www.mylanguageexchange.com/

słownik:
ling.pl



dodatkowo ksiązki z serii
"Blondynka na językach" B.Pawlikowskiej
do gramatyki takiej zwięzłej
wydawnictwo Helion "Gramatyka" i "Odmiany czasowników" taka wiedza w pigułce

mam chyba jeszcze kilka w zakładce ale nie na tym komputerze dodam pozniej


a i przydatne strony w hiszpanii:

www.milanuncios.com
http://www.segundamano.es/
https://www.infojobs.net/
http://www.enalquiler.com/
http://www.yaencontre.com/

Seguro Social online
Seguro social ogólnie

a ta tylko na tene
guaguas

Sunday, October 20, 2013

under pressure

queen

Pressure pushing down on me 
Pressing down on you no man ask for 
Under pressure 
That burns a building down 
Splits a family in two 
Puts people on streets 

Bah bah bah bah bah bah 
Bah bah bah bah bah bah 

That's o-kay! 
It's the terror of knowing 
What this world is about 
Watching some good friends 
Screaming let me out! 
Pray tomorrow takes me higher 
Pressure on people 
People on streets 

Do do do bah bah bah bah 
O-kay 

Chippin' around 
Kick my brains round the floor 
These are the days 
It never rains but it pours 

People on streets 
People on streets 

It's the terror of knowing 
What this world is about 
Watching some good friends 
Screaming, let me out! 
Pray tomorrow takes me higher higher high 
Pressure on people 
People on streets 
Turned away from it all 
Like a blind man 
Sat on a fence but it don't work 
Keep coming up with love 
But it's so slashed and torn 
Why why why? 
Love love love love 

Insanity laughs under pressure we're cracking 
Can't we give ourselves one more chance? 
Why can't we give love that one more chance? 
Why can't we give love give love give love? 
Give love give love give love give love give love? 
Cause love's such an old fashioned word 
And love dares you to care 
For the people on the edge of the night 
And love dares you to change our way 
Of caring about ourselves 
This is our last dance 
This is ourselves under pressure 
Under pressure pressure

Saturday, October 19, 2013

ble ble ble... lonely.



dlaczego to wszytsko takie skomplikowane pod gorke i trudne (do zniesienia)...
ja sie chyba nie nadaje do tego życia
nie wiem czego brakuje mi w glowie ale to ciagle powoduje ze wybieram trudniejszą opcje i uparcie chce ją realizować
dzisiaj czuję się mega zmeczona
nawet nie mam juz sily na dyskusje czy komentowanie

to tak jak dzisiaj przyszli ludzie i chca usiąść na tarasie mówie im lepiej w środku bo zaraz bedzie za ciemno, ale uparcie chcą na tarasie, noi potem było za ciemno, i im sie nie podobalo, ale za późno żeby zmienić
i jak też tak wlaśnie ciągle chce siedzieć na takim tarasie, gdzie zaraz może będzie za ciemno, za zimo, niewygodnie, nawet jak o tym wiem, chce tam siedzieć i ciągle mam nadzieje ze okaże się inaczej z powodu mojej nadzwyczajności czy nie wiem czego.. sprzyjających okoliczności










Tuesday, October 8, 2013




wczoraj u mnie w restauracji byla jakas ruska impreza ponad 30 chłopa pijących i... 
spiewających ponad 3 h ruskie piosenki, no jak lubie rosyjski język, takiej migreny nigdy nie mialam po pracy

anglicy jak wyszli z restauracji powiedzieli, ze nic tylko sie pociac jak idziesz na ruskie kareoke

a ruscy na koniec rozwalili szafe.
i sciane.
bo tak sie narąbali.

a dzisiaj byli inni mili i juz mi po wczorajszym przeszło

Monday, October 7, 2013

ja dobrze wiem kim jestem

że TAK postanowione
pytanie tylko GDZIE
i odpowiedzi wciąż brak :)



Wracając do zagadnienia  "komentowania" i tego, że ludzie często "lubią żyć życiem innych bardziej niż swoim" w każdym tego słowa znaczeniu.
Chciałam też napisać, niechce żeby to zabrzmiało egoistycznie, ale może zabrzmi, że trzeba troszczyć się o siebie, własne sprawy i własne szczeście nie wnikając za bardzo w to co myślą inni ludzie. 
Bo jak przychodzi "co do czego" - co do życia każdy toczy je sam tak naprawde, i ci wokoło znajdujący się ludzie nigdy nie przeżyją za Ciebie ani minuty. I nie chodzi mi to o bycie odludkiem. Ale o to. że opinie i spojrzenia innych ludzi zazwyczaj są i będą subiektywne, a to my sami wiemy czego chcemy i jak to osiągnąc. I w efekcie końcowym większego znaczenia nie ma jak się na to zapatrują inni ludzie.
A tych zbyt zainteresowanych nie brakuje. 
Przykro mi że nie mają swoich problemów, może mi to nawet obojętne..
Jeśli wgl ktoś rozumie o co mi chodzi...






Friday, October 4, 2013

















w odp na pytanie:
nieznam sie na aparatach nie mam pojecia co to jest, nienajlepsze zdjecia robi ale tez nienajgorsze taki:



heheh

chce juz miec swoj dom gdzie moge gromadzic rzeczy bez myslenia o walizkach
i swoja prace co ja lubie albo przynajmniej znoszę
i swoje miasto gdzie lubie spacerowac i jest duzo normalnych sklepow, i nie jest zimno
i swoj jezyk w ktorym wszytsko rozumiem i mnie rozumieja
i rodzine ktora daje mi poczucie szczescia bezpieczenstwa stabilnosci

ta dam...

"a lato było piękne tego roku.."

yhmm

taaa

no to se poczekam.



Friday, September 27, 2013

ostatnio się nudzę więc piszę częściej heh
tak sobie z ludzmi rozmawiam i stwierdzam ze w polsce nie jest az tak źle

gadalam juz z wieloma ludzmi (*  lub pracowlam, lub mialam kontakt na codzień w pracy)
tak pokolei
niemiec *
czech
słowacji
ukrainy *
rosji*
litwy *
łotwy *
estonii *
finalndii 
norwegii
szwecji
danii
holandii
belgii
luxemburga
wielkiej brytani *
irlandii 
islandii
oczywiscie hiszpanii *
portugalii
włoch *
turcji
francji *
rumunii *
bługarii
grenlandii
armenii
kazchstanu
austrii
serbii
grecjii
szwajcarii
serbii

libii
marocco
algierii
senegalu *
izraela

argentyny *
brazylii
urugwaju *
wenezueli

japonii
chin *
pakistanu *
inidii 
emiratow arabskich

usa
kanady
meksyku

właściwie to przyjeżdzają tu ludzie z niemalże całego świata

z jednymi rozmawialam mnie z innymi wiecej
ale stwierdzam że jak masz pomysl abo zainwetowales w wykształcenie albo zawód Polska naprawde nie jest nagorszym miejscem do życia
tylko trzeba mieć na to wszytsko pomysl
nie sztuka jest pracowac cale życie za granicą jak kelner albo sprzataczka
oczywiscie jeśli ktoś to lubi albo naprawde nie ma innych możliwości ok
ale  w Polsce można myślę się naprawde dobrze ogarnąć i żyć lepiej niż za granicą



SHOW MUST GO ON!


http://www.tekstowo.pl/piosenka,queen,the_show_must_go_on.



.

Wednesday, September 25, 2013

choć wbrew pozorom DZIŚ żadnych niespodzianek nie oczekiwalam
tadam
i aż niewiem co powiedzieć
a niby wiedzialam 

to życie jest zaskakujące

wywolałam dzisiaj z 30 zdjęć w rozmiarze z 30 cm z zamiarem powieszenia na scianie i jak juz na nie popatrzylam to mi mie odechcialo

chyba za duzo
bardzo lubie zdjecia ludzi z bliska , twarzy, a przewaznie nikt niechce byc z bliska fotografowany
a szkoda 
takie zdjęcia oddają emocje


Saturday, September 21, 2013

voy a salir hoy.
fiesta. 
De verdad que no tengo gana de salir sin ti por nada, pero no puedo siempre solo quedar en casa como un salvaje.





pięknie prawda?

Thursday, September 19, 2013

and another one topic

just no left to much time to write i have to go to work
so i gonna write leter

about so fast passing is time and goals in life

hehe

i have no wich to work
nothing at all
i think maybe i became so lazy

i need to find one liberaly and start to read

reading
listening
and traveling
this things are opening mind






może to już mania : P

Monday, September 16, 2013

tan triste
and i'm so boooring
and bored

właściwie nigdy nie bylam zwolenniczką celów pienięznych
a tu się okazuje się że czasem nie można się bez nich obejść
ehh

ale czasem lepsze mniejsze zło
mam tyle rzeczy o ktorych chce napisac a potem zapominam

ostatnio myslalam o tym ze życie to takie kolo fortuny mimo wszystko moze byc ze spokojnie sie kreci a moze byc ze co chwila podrzuca niespodzianki i czasem bardzo nie mile
ale tez pozytywne moze byc

myslalam np w kwesti zwiazkow miedzy ludzmi czy przyjazni czy małżeństw czy nawet rodzin
są ludzie którzy weygladają super mega dobranych i pozytywnych i fajnych
a potem nagle skądś sie dowiadujesz ze sie rozeszli ze maja mega problemy
albo chca sie rozejsc
i zwlaszcza malzenstwa to takie z zalozenia zwiazki na cale zycie
wiec co sie dzieje ze ludzie kochajacy sie majcy zasady wolę walki, przetrwania
nagle rezygnuja
nagle cała od długiego czasu budowana wizja sielanowego życia, lub chociazby szczesliwego mimo problemow, zamienia się w wizje przyszłosci wygladajaca jak kupa złomu z jedyna opcja zawalania się wkrótce
przecież Ci sami ludzi zakładali że pojawią się problemy w przyszłości chcieli się wspierac w ich rozwiązaniu
dlaczego potem brakuje im tego chcenia
albo dlaczego zaczynają się czuć jak w własnorecznie wybudowanej klatce
znam takich przykladów mnustwo
jedni się rozchodzą inni próbują przetrwać z dnia na dzień tę kolejną walkę
ale na moje oko to napewno więcej niż 60% małżeństw ma takie problemy
widocznie za zewnątrz lub nie
co się stało
dlaczego moja babcia mogla być z moim dziadkiem cale życie?
a dlaczego teraz wydaje sie to być niemalże niemożliwe w wielu przypadkach już w założeniu?
albo dlaczego zaczyna to być tak trudne?
(i myśle tu o ludziach którzy w założeniu nie są głupi i zdemoralizowani)


czy ludzie są teraz zbyt samolubni?
czy wszytsko w tym świecie jest zbyt jednorazowe?
czy otaczające nasz problemy i stresy są tak duże ze pododują problemy ze sobą i psychiczne?
czy poprostu chcemy iść na łatwiznę?
czy szczęście zaczeło być produktem ubocznym ściśle określonych schematów i sytuacji a nie ma już związku z nastawieniem umysłu?
czy nie mamy już cierpliwosci?
a może zakładamy że  pojawiające się problemy w większym stopniu są efektem czynników ubocznych niż nas samych?


będąc w wieku gdzie trzeba by sobie "ułożyć życie" zastanawiam się
jak będzie wyglądało moje życie za
5
10
15 lat
i patrzac na otaczających ludzi widze że współczynnik niepowodznia jest stosunkowo wysoki : )



"wierność jest nudna"


Friday, September 13, 2013

Sunday, September 8, 2013

zawsze kiedy mam wene napisac posta to akurat mi nie dziala internet
somsiedzi wywalili mi antene na dodatek z balkonu wiec juz wogole internet baj baj
niemoge nigdy nic konstruktywnego napisac jak chce
to jest jedne wiecej powod dlaczego na tej wyspie wcale nie jest tak bajecznie
missssssssing good internet
aaaaaaaaa

Friday, August 30, 2013




jedna z najlepszych piosenek jakie znam
rogucki - 100 tys jednakowych miast





Friday, August 23, 2013

moj mozg jest chyba w kiepskiej kondycji
przemeczony od ciaglej pracy
ciagle te jezyki
moja glowa jest pelna jezykow


tu gdzie pracuje mnóstwo ruskich i tlumaczenie z ruskiego na hiszpanski i w druga strone mimo ze w zadnym nie mowie wystarczajaco dobrze przegrzewa mi styki mozgowe
i sie potem nie moge wyslowic

Monday, August 19, 2013

Wednesday, August 7, 2013

już jutro
o mamo!
can't wait!

Poland is coming

Thursday, August 1, 2013

Wednesday, July 31, 2013

mam jedno slowo rozczarownie

ahhhh! Siam Park moj wymarzony pracodawca!
pierwszy raz w zyzciu sie okazalo ze mnie oszukali na rozmowie kwalifikacyjnej
a warunki po rozpoczeciu pracy sa jak czarne do bialego skrajnie inne niz zapowiedzieli
nie pozostalo nic innego jak sie zwolnic :\
choc nawet zaczelam czasem na chwile lubic ta ciezka tyre
to prawie jak praca i gym dwa w jednym
i oprocz tego milkshake z mózgu

noi drugi plus to moje koszmary w nocy ograniczyly sie czasem do szorowania podlogi albo robienia milionowego batido z mango
w koncu jakis mniej straszny koszmar



una mierda muy grande
no lo se
como me voy a encontrar un trabajo normal?
no se como la gente siguen 3 anos en esta mierda y estan mas o menos contentos
especialmente este chico que esta hablando perfecto ingles
que podia encontrar trabajo en un dia
no lo se

and what i have to tell
that after two years living here I lose all my wish to work 
I only dream about to stay at home at least few months
And if next summer I don't go to poland,  I gonna got depressed



a to starter w restauracji z ktorego nie lubilam nawet jednej rzeczy